Jestem juz odrobine zmeczona tym wszystkim. Tymi ciaglymi rozmowami, ktore prowadzone sa zupelnie bez sensu. Wszystkie zawsze koncza sie moja racja, co malo mi sie podoba. Nie mam z kim podzielic sie swoimi zmartwieniami, czy dziwnymi wyobrazeniami dalszego zycia, to przytlaczajace, ale zawsze uwazam, ze moi przyjaciele sa zbyt malo wyrozumiali lub nie rozumieja po prostu o co mi chodzi. Czasami czuje sie wykluczona przez wszystkich choc oni na sile staraja sie umiescic mnie w swoim idealnym obrazku, a ja tylko psuje caly koncept. Wiem, jestem nienormalna.
-
I am cannibal!:
Pokaż wszystkie (1) ›