• Wpisów: 11
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 73 dni temu, 23:27
  • Licznik odwiedzin: 143 / 100 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
puttanella
 
Dziś zaczęłam zastanawiać się, kiedy to wreszcie osiągnę jakieś "coś". Jak zawsze doszłam do wniosku, że jeszcze za wcześnie bym zdobyła jakąkolwiek umiejętność. Załamka.
 

puttanella
 
Jestem juz odrobine zmeczona tym wszystkim. Tymi ciaglymi rozmowami, ktore prowadzone sa zupelnie bez sensu. Wszystkie zawsze koncza sie moja racja, co malo mi sie podoba. Nie mam z kim podzielic sie swoimi zmartwieniami, czy dziwnymi wyobrazeniami dalszego zycia, to przytlaczajace, ale zawsze uwazam, ze moi przyjaciele sa zbyt malo wyrozumiali lub nie rozumieja po prostu o co mi chodzi. Czasami czuje sie wykluczona przez wszystkich choc oni na sile staraja sie umiescic mnie w swoim idealnym obrazku, a ja tylko psuje caly koncept. Wiem, jestem nienormalna.
  • awatar I am cannibal!: Jesteś jak najbardziel normalna ;) a to że czujesz się inna jest raczej pozytwnym aspektem ,jesteś inną niepowtazalną a nie tandetną kopią społeczeństwa ;) które żyje schematami
Pokaż wszystkie (1) ›
 

puttanella
 
Wreszcie to pojelam. Jak mozna byc mna i nie zauwazac takich rzeczy? Wcale mi sie to nie usmiecha, wcale, a wcale... :(
 

puttanella
 
Słucham właśnie jakiejś beznadziejnej piosenki i tak sobie myślę o moim życiu. Jest beznadziejne -wiem to, jednakże fascynuje jak nic innego na świecie. To głupie, bo wspomnienia zamazują mi się i ilekroć staram się sobie coś przypomnieć z mej nudnej przeszłości nie natrafiam na nic godnego mej uwagi. Co najgorsze nie pamiętam prawie żadnych przykrości, które mnie cały czas spotykały, nadal spotykają. Podobno takich rzeczy się nie zapomina, więc co ze mną jest nie tak? Oprócz innych oczywistych rzeczy oraz cech, którymi jestem obdarzona. Cech? Bardziej wad, ale co tam.
  • awatar Adilia: jak to możliwe, że nie pamiętasz przykrości, które cię spotkały?
  • awatar znajoma_hipokryzja08: @Adilia: nie wiem, po prostu popadają w totalne zapomnienie, nie umiem ich nawet odtworzyc podswiadomie, co naprawde mnie irytuje. Wiesz, to tak jakby moje dawne zycie nie mialo na mnie jakiegokolwiek wplywu emocjonalnego i wcale mi sie to nie podoba.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

puttanella
 
Juz jutro swieto wymyslone przez ludzi polegajace na unieszczesliwianiu wiekszosci z nas. Ja nie czuje sie wcale pokrzywdzona, jednakze mam dosc mojej przyjaciolki wyplakujacej mi sie na ramieniu  z powodu jej ogromnej "samotnosci". Co jest najgorsze, nie wiem co mam jej poradzic. Mam ochote krzyknac: "Daj mi swiety spokoj!", ale coz, jesli tak zrobie to nie odezwie sie do mnie przez dluzszy czas, z drugiej strony mialabym chwile spokoju od codziennego narzekania, lecz z jeszcze innej strony nie zrobie czegos tak podlego. Po prostu musze to przeczekac.

Nienawidze walentynek. I trzech tygodni po nich.
 

puttanella
 
Czemu logika czesto mylona jest z glupota?
 

puttanella
 
Coz moge powiedziec, ja po prostu zrazam do siebie ludzi.
Co dziwne malo mnie to kiedy przejmuje... pewnie do konca mnie powalilo i tyle.
 

puttanella
 
Taaak, to logika wyprzedza rzeczywistosc, wlasnie dlatego dalej jestes zamkniety we wlasnym snie stworzonym ze scian swojej podswiadomosci. Za glupi by to odkryc, zbyt slaby by to przyznac, naprawde madry aby sie z niego wydostac.
  • awatar ferredoksyna.: za wymyślony problem uznajesz śmierć ojca? i jakbym chciała żeby ktoś zwrócił na mnie uwagę, to zrobiłabym coś innego, doskonale wiem co, a nie zabiła się, sory, po tym już czyjaś uwaga mnie nie będzie zbytnio obchodzić prawda? wystarczyłoby żebym poszła do nauczycielki i powiedziała cokolwiek, mam taką możliwość, bo jestem po szpitalu psychiatrycznym, więc wystarczy, że oh ah troszkę podwinę rękaw pokaże blizny i dostanę tyle uwagi ile myślisz, że chcę. po śmierci uwagi nie odczuję. gubisz się w swoich opiniach. i najpierw wyzywasz mnie od małych hipokrytek [bo co? znasz słowo hipokryzja w ogóle? bo ja jej u siebie nie widzę], której staczanie na dno cię cieszy, a potem mi mówisz, żebym nie robiła czegoś głupiego? rozdwojenie jaźni? jak nie znasz całej historii - zastanów się, czy masz jakiekolwiek prawa by cokolwiek komentować.
  • awatar znajoma_hipokryzja08: @you repele me.: recytujesz prawa, ktorych nawet nie znasz. po prostu poczulam, ze potraktowalam cie zbyt ostro, jednakze twierdze dalej, ze nie zrobilam tego. Dla twej informacji moj ojciec rowniez nie zyje, ale nie posiadam dloni w bliznach, ani nic podobnego. Kiedys nawet proboealam ze soba skonczyc, bo po prostu nie widze wiekszego znaczenia w zyciu, ale coz, nie zrobilam tego, bo jednak zycie ma dla ludzi pewna wartosc. Ty chyba wlasnie tracisz swe czlowieczenstwo.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

puttanella
 
Ciekawe czy innym tez czasem rzeczywistosc miesza sie z fikcja. Nie mysle tutaj o cpunach czy osobach chorych umyslowo. A moze i jestem nienormalna. Czasami sie nad tym zastanawiam, lecz za kazdym razem zostawiam to bez odpowiedzi. Wiele argumentow temu przeczy, na przyklad moja trzezwosc umyslu- zapewne nie wiele osob wie co to oznacza, a ja nie mam zamiaru tlumaczyc tepakom w kolko tego samego. Choc z drugiej strony zawsze im mowie, to wlasnie ten argument, ktory jedynie swiadczy o mej umyslowej niepoczytalnosci.
 

puttanella
 
Nie ma to jak ludzie potencjalnie nieszczesliwi, szukajacy na sile problemow. W wieku 16 lat myslacych, ze sa niewiadomo kim, biegnacych coraz to szybciej do bycia doroslym, a tak naprawde nie umiejacym objac odpowiedzialnosci za swe dzialania i podejmowac decyzji dotyczacych rzeczy, ktore uksztaltuja cala ich przyszlosc.
  • awatar Nowoczesne loga do Twojego bloga: Tak robią niestety wszyscy nie tylko 16latkowie. Bardzo mądry wpis.
  • awatar znajoma_hipokryzja08: @Nowe, lepsze życie: Wybacz, ze nie powinszuje twemu intelektowi. Jak cos, to jest to niby mile napisane.
  • awatar Lusiens. ✭: Każdemu trudno podjąć niektóre decyzje.. Nastolatkowie nie są doświadczeni życiowo, więc czego ty od nich wymagasz? Tak samo dorośli boją się wziąć za coś odpowiedzialność. Przykład matki i dziecka, o których jest ostatnio głośno. Takie życie, że dzieciaki popełniają głupie błędy a potem uciekają od rzeczywistości.
Pokaż wszystkie (5) ›